Smak z mojego dzieciństwa

tutaj można pisać o wszystkim
Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
trew
Klubowicz
Posty: 224
Rejestracja: 1 lis 2017, 12:21
Multipla: 2000 PB/LPG 1,6 16V
x 17

Smak z mojego dzieciństwa

#1 Post autor: trew » 21 maja 2018, 10:36

Już pierwsze są 😁
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
0 x

Awatar użytkownika
alpitlum
Zarząd
Posty: 614
Rejestracja: 3 lis 2014, 21:17
Multipla: HGT.2,0 Benzyn Gaz 150 km 1999
Gadu-Gadu: 2191881
Komunikator Tlen: trabi1100@interia.pl
Skype: marylka2208
Lokalizacja: Łódź
x 34

Re: Smak z mojego dzieciństwa

#2 Post autor: alpitlum » 21 maja 2018, 10:38

:D NADZIEWANE :lol:
0 x
pomoc telefoniczna, kawa, herbata, dostęp do Internetu tel. M - 500 603 317,

Sokolik
Ekipa
Posty: 56
Rejestracja: 17 mar 2018, 20:08
Multipla: 1.6, 16V 103KM, 2006r.
Lokalizacja: Starogard
x 1

Re: Smak z mojego dzieciństwa

#3 Post autor: Sokolik » 21 maja 2018, 13:05

Bo to się nie patrzy tylko je 😂
0 x
tel. 667953257

Kaczorek
Zarząd
Posty: 1296
Rejestracja: 1 paź 2013, 00:55
Multipla: 1.9jtd105+ i 1.6 z lpg 2006
Lokalizacja: starogard.zach-pomorskie
x 81

Re: Smak z mojego dzieciństwa

#4 Post autor: Kaczorek » 21 maja 2018, 13:24

U nas też zaraz się pojawią
0 x
661285934

Awatar użytkownika
trew
Klubowicz
Posty: 224
Rejestracja: 1 lis 2017, 12:21
Multipla: 2000 PB/LPG 1,6 16V
x 17

Re: Smak z mojego dzieciństwa

#5 Post autor: trew » 21 maja 2018, 14:01

Te jeszcze nie są nadziewane. Bo są pierwsze przed akacją. Jak akacja już zakwitnie to wtedy i nadzienie będzie w czereśniach. Ot taka robalowa zależność.
0 x

Kaczorek
Zarząd
Posty: 1296
Rejestracja: 1 paź 2013, 00:55
Multipla: 1.9jtd105+ i 1.6 z lpg 2006
Lokalizacja: starogard.zach-pomorskie
x 81

Re: Smak z mojego dzieciństwa

#6 Post autor: Kaczorek » 21 maja 2018, 14:10

A masz jakiś sposób na te robaczki?
0 x
661285934

Awatar użytkownika
trew
Klubowicz
Posty: 224
Rejestracja: 1 lis 2017, 12:21
Multipla: 2000 PB/LPG 1,6 16V
x 17

Re: Smak z mojego dzieciństwa

#7 Post autor: trew » 21 maja 2018, 15:11

Nie. Cały sukces czereśni w tym że jest pierwsza przed akacja. Te późniejsze czereśnie będą już nadziewane z tego samego drzewa.
0 x

Paarys
Klubowicz
Posty: 378
Rejestracja: 31 mar 2016, 20:48
Multipla: JTD, 105 KM, 2000
Lokalizacja: Biała Rawska, Lublin
x 31

Re: Smak z mojego dzieciństwa

#8 Post autor: Paarys » 24 maja 2018, 05:11

Trafić w odpowiedni czas, by zastosować środki zaradcze, to niezła sztuka. Sposobów jest wiele. Te, które można stosować bez ingerencji w chemię, to usunięcie wszystkich owoców spod drzewa, które spadną jako uszkodzone, zgniłe itd. W każdej może być larwa, która przed zimą schroni się w wierzchniej warstwie ziemi. Niektórzy wybierają tą kilkucentymetrową warstwę i dosypują nowej ziemi. To środki całkowicie "eko". Jeśli o to nie zadbaliśmy, to pozbycie się owocówki trześniówki, a przynajmniej ograniczenie jej rozwoju, wiąże się z zastosowaniem chemii. Kiedy już zdobędziemy środek chemiczny, np. Mospilan (najłatwiej dostępny w małych ilościach), to trzeba trafić w czas wylotu muchówek. Niektórzy zakopują pod czereśnią doniczkę z zeszłorocznymi robaczywymi czereśniami zagrzebanymi w ziemi. Przed zakwitnięciem akcji trzeba przykryć szczelnie doniczkę bardzo drobną siateczką (muszka jest naprawdę maleńka) i po stwierdzeniu obecności trześniówki, wykonać oprysk. Wiem, chemia, ale nie wierzcie, że jeśli w czereśniach tych odrobinkę późniejszych niż "majówki" nie ma "lokatorów", to był fart :). Zastosowanie jednego oprysku insektycydem, to jednak mało...Trześniówka potrafi latać sobie nawet ponad miesiąc i próbować złożyć jajeczka w każdym owocu, który nie został oznaczony przez inną samiczkę feromonem. Natura jest genialna. Jeśli nie ograniczać ilości tych owadów, to albo posiadać tylko bardzo wczesne odmiany, albo zamknąć oczy i zajadać "nadziewane" :)
1 x
Każdy ma prawo do prawdy, sprawiedliwości i miłości...

ODPOWIEDZ