11 ZLOT – Serpelice


 

Ser01

Naszą podróż rozpoczęliśmy już w piątek przed południem. Wyjazd z Łodzi przebiegł nadzwyczaj szybko dzięki niedawno otwartej części autostrady A2 prowadzącej do Warszawy i wiodącej przez stolicę drodze S8 i krajowej „8”. Pomimo ciągle trwających prac budowlanych dwie godziny po wyjeździe byliśmy już daleko za Warszawą, a następne dwie i pół godziny zajął nam dojazd do Serpelic. O dziwo nawigacja doprowadziła nas do celu bez większych problemów.
Zaraz po przyjeździe zostaliśmy przywitani przez obecne już załogi i organizatorów. Otrzymaliśmy pakiet startowy w postaci identyfikatorów, naklejek, planu zlotu, długopisów i paru innych gadżetów. Po krótkim odpoczynku udaliśmy się na rekonesans po ośrodku i jego okolicach. Obejrzeliśmy przepiękne krajobrazy nad przepływającym nieopodal Bugiem.
Wraz z rozpoczynającym się zmierzchem zaczęły się pierwsze zabawy i konkursy dla dzieci i dorosłych. Rozpalono również ognisko, dzięki czemu mogliśmy się trochę ogrzać, ponieważ temperatura wieczorem niestety nie była już zbyt wysoka. Najciekawszym dla mnie konkursem tego dnia było zadanie polegające na uzupełnieniu na rysunku zegarów Multipli wszystkich możliwych kontrolek i wstawieniu ich we właściwych miejscach. Było to o tyle ciekawe, że pomimo znajomości większości lampek, mało kto przywiązuje uwagę do ich położenia. Jak wiadomo Multiple psują cię nadzwyczaj rzadko, co czyniło zadanie jeszcze trudniejszym :). Pierwszego dnia zabawa została zakończona stosunkowo wcześnie, ponieważ w sobotę plan zajęć był bardzo napięty.

W sobotę zbiórka przed wyjazdem rozpoczęła się już prze dziewiątą, a wyjazd nastąpił z minimalnym opóźnieniem po sformowaniu szyku. W pierwszej kolejności pojechaliśmy obejrzeć pałac w Konstantynowie. Jego skróconą historię barwnie opowiedział nam Dibi, który, jak się okazało, był wspaniałym przewodnikiem i „kaowcem” podczas całej imprezy. Następną atrakcją przewidzianą w planie było zwiedzanie znanej w całym świecie stadniny koni pod Janowem Podlaskim. Po całym ośrodku oprowadziła nas miejscowa przewodniczka, która przedstawiła nam ciekawe fakty z historii stadniny. Przy okazji można było zobaczyć piękne konie krwi arabskiej, a nawet je pogłaskać i zrobić sobie z nimi zdjęcia. Na koniec zwiedzania stadniny zostało zorganizowane ognisko i odbyło się tradycyjne pieczenie kiełbasek. Po tym szybkim posiłku udaliśmy się w dalszą drogę. Kolejną atrakcją była przeprawa promem przez Bug w celu kontynuacji dalszej podróży. Prom miał napęd ręczny i każdy chętny mógł pomóc zawiadowcy promu w przeciąganiu liny. Aut nie było zbyt wiele, więc przeprawa przebiegła sprawnie, pomimo tego że na prom mieściły się jednocześnie tylko dwa auta. Następnym punktem programu było zwiedzanie prawosławnego monasteru na górze Grabarce. Jego zwiedzanie było bardzo ciekawym przeżyciem. Był to ostatni punkt trasy turystycznej, po którym udaliśmy się w drogę powrotną. W międzyczasie okazało się, że w ośrodku będzie się odbywać wesele, więc spontanicznie została zorganizowana „bramka” dla państwa młodych. Myślę, że było to dla nich miłe zaskoczenie. Wkrótce po tym rozjechaliśmy się do swoich apartamentów w celu szybkiej regeneracji sił, gdyż czekało nas jeszcze sporo atrakcji. Wraz ze zbliżającym się wieczorem rozpoczęła się dalsza część biesiady i konkursów. Moim zdaniem głównym wydarzeniem wieczoru była prezentacja prac w konkursie poetyckim, a poziom zwycięskich prac był naprawdę wysoki, o czy można się przekonać na forum.
Nie zabrakło również tradycyjnego pokazu świateł naszych aut. Niemałą atrakcją był również sękacz, który był na tyle smaczny, że mało kto zdążył zrobić jego zdjęcia. Dalsza część wieczoru upłynęła pod znakiem rozmów na tematy różne.

Nazajutrz, czyli w niedzielę, wszyscy zaczęli się już powoli pakować i zbierać do wyjazdu. My zdążyliśmy jeszcze zwiedzić pobliską Kalwarię Podlaską i również udaliśmy się w drogę powrotną. Podróż przebiegła bez większych problemów i wieczorem byliśmy już w Łodzi.

Moim zdaniem zlot był bardzo udany i wspaniale zorganizowany. Niech żałują ci, którzy nie byli.
Krótkie podsumowanie:

Plusy:

  • wspaniali ludzie;
  • ciekawe atrakcje;
  • interesujące konkursy i zabawy;
  • super pogoda;
  • wzorowa organizacja.

Minusy:

  • mało załóg;
  • zlot był za krótki.

Pozlotowe wrażenia uczestników zlotu na forum:

http://www.multiplaklub.pl/forum/viewtopic.php?f=38&t=1692&start=141

Relacja filmowa ze zlotu:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *