Wyścig pokoju – konkurs drużynowy na zlocie w Rewalu.


Pamiętacie Wyścig Pokoju? Jego atmosferę, wyczekiwanie na informacje z trasy w radio i oglądanie końcówki etapu w telewizji? Pewnie wielu z was tak, ale żeby przypomnieć sobie więcej obejrzyjcie ten krótki fimik:

Ta część Polskiej Kroniki Filmowej dotyczy XXVII wyścigu pokoju, który odbył się w roku 1974. W końcowej klasyfikacji zwyciężył Stanisław Szozda – jeden z wielu znakomitych kolarzy polskiej reprezentacji. Na przestrzeni kilkudziesięciu lat w waszych głowach na zostało wiele nazwisk wybitnych, nie tylko polskich kolarzy. Pięciokrotnie Wyścig Pokoju wygrał Steffen Wesemann, chociaż jego zwycięstwa miały miejsce już w czasach schyłku popularności imprezy. Czterokrotnie w klasyfikacji generalnej zwyciężali Ryszard Szurkowski i Uwe Ampler. Najwięcej etapów w dziejach wyścigu wygrał Olaf Ludwig, bo aż 38. Na pewno pamiętacie też takich wybitnych kolarzy jak Jan Veselý,  Stanisław SzozdaVlastimil RužičkaDżamolidin Abdużaparow (ten to potrafił rzucać rowerem podczas finiszu z peletonu). Pierwszym polskim zwycięzcą Wyścigu był Stanisław Królak. Prócz wymienionych wcześniej Szurkowskiego i Szozdy w 1985 roku zwycięzcą został Lech Piasecki.

Właśnie zainspirowani wyczynami Lecha Piaseckiego i Andrzeja Mierzejewskiego pognamy małym peletonem po wyznaczonej kredą trasą w Rewalu. W latach młodości zaraz po zakończeniu transmisji z etapu wybiegaliście na podwórko z własnymi kapselkami w kieszeniach, by rozegrać z kolegami swój emocjonujący wyścig…

Jak ścigać się będziemy na zlocie?

Do dyspozycji mieć będziemy 12 „kolarzy”. Dziesięciu znakomitych sportowców oraz jednego reprezentanta Jugosławii i Mongolii, którzy nie odegrali w tym wyścigu żadnej roli, chociaż dojechali do samego końca. Być może w naszej odświeżonej kapselkowej wersji słabeusz będzie w stanie odnieść sukces? Pędzić będziemy trasą wyrysowaną kredą. Kolejność na starcie – według numerów startowych, a na trasie – według aktualnego miejsca w peletonie. Jeżeli uderzymy kapsel zbyt silnie i wypadnie z tasy – wraca na miejsce z którego został uderzony. Według powiedzenia „kulana – powtarzana” kapsel, który po uderzeniu pokulał się zamiast sunąć – cofany jest na poprzednie miejsce a ruch powtarzany. Jeżeli uderzymy w innego „zawodnika” i został on popchnięty do przodu – niezależnie od tego czy pozostał na trasie czy nie, zostaje w miejscu trasy, w który go „uprzejmy” zawodnik przetransportował.

Chcesz zostać uczestnikiem zabawy na zlocie?

W wyścigu uczestniczy drużyna składająca się z osoby dorosłej i dziecka. Wyślij sms na numer prezesa PO WRĘCZENIU nagród w piątkowym konkursie „w klimacie PRL”. Umieść w smsie imiona uczestników i nick ekipy. Jeżeli znajdziesz się wśród dwunastu pierwszych smsów – GRASZ! Szefem ekipy jest dziecko (czyli osoba niepełnoletnia) ale „pstrykacie” swojego zawodnika na zmianę.

Udanej zabawy!